TNN.PL              O nas    Leksykon "Pamięć Miejsca"    Przeczytaj! - Patrz! - Posłuchaj!    Przewodnik    Kontakt   
TNN.PL > Pamięć Miejsca > Biblioteka Wirtualna
Kuwałek Robert

Akcja Reinhardt na Lubelszczyźnie. Początek zagłady lubelskiego getta - 16 III 1942

Źródło Gazeta Wyborcza Lublin, http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35638,4788589.html 
Wydawca Gazeta Wyborcza Lublin 
Miejsce Wydania Lublin 
Data Wydania 2007 

Artykuł należy do cyklu "15 najważniejszych wydarzeń Lubelszczyzny". Redakcja "Gazety Wyborczej Lublin" przeprowadziła wśród czytelników i internautów plebiscyt na najważniejsze wydarzenia Lubelszczyzny. Spośród kilkuset propozycji dziekan Wydziału Humanistycznego KUL prof. Janusz Drob i szef Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN Tomasz Pietrasiewicz wybrali 15. O każdym z nich piszą pracownicy naukowi KUL.

do wykazu tekstów

W nocy z 16 na 17 marca 1942 roku, wzdłuż ulicy Lubartowskiej rozbłysły lampy uliczne i reflektory. Domy po prawej stronie ulicy, stanowiące zachodnią granicę getta zostały oświetlone. Jednocześnie do kamienic wpadli SS-mani oraz strażnicy z formacji pomocniczych SS - byli jeńcy sowieccy, szkoleni w specjalnym obozie treningowym w Trawnikach. Z domów wyrzucali wszystkich ludzi. Tych, którzy stawiali jakikolwiek opór, osoby starsze, niedołężne, chore lub maleńkie dzieci bez rodziców zabijali na miejscu.

Z ludzi zgromadzonych uformowano kolumnę około 1500 osób i pognano do synagogi Maharszala przy ul. Jatecznej (budynek stał pod Zamkiem, naprzeciwko dzisiejszego Dworca PKS). Nad ranem Niemcy całą grupę popędzili przez ul. Kalinowszczyzna na rampę znajdującą się za Rzeźnią Miejską (dawne zakłady mięsne przy ul. Turystycznej). Po drodze ginęli ci, którzy opóźniali marsz. Z rampy ludzie ci, w zaplombowanych wagonach towarowych, zostali wywiezieni do obozu zagłady w Bełżcu. W ten sposób rozpoczęła się akcja "Reinhardt" i jednocześnie nastąpił początek likwidacji getta na Podzamczu.

Lubelskie getto

Getto w Lublinie obejmowało całe Podzamcze, czyli historyczną dzielnicę żydowską, część ul. Lubartowskiej do ul. Unickiej i fragment Starego Miasta (część ulic Grodzkiej i Rybnej). Główna brama do getta znajdowała się u wylotu ul. Kowalskiej. Od marca 1941 roku przebywało w nim około 36 tysięcy Żydów Dopiero na początku 1942 roku, prawdopodobnie planując już wysiedlenie ludności żydowskiej, zaczęto ogradzać dzielnicę żydowską drutem kolczastym. Płot taki stanął przy ul. Lubartowskiej, Rybnej i Grodzkiej, ale do końca swojego istnienia getto lubelskiego nie było całkowicie zamknięte. Przez cały czas otwartą dla ruchu była ulica Ruska.

Pomimo, że getto w Lublinie nie było izolowane, to jednak warunki życiowe, jakie w nim panowały, były tragiczne. Większość mieszkańców dzielnicy żydowskiej pozbawiona była możliwości zarobkowania. Bardzo wiele osób cierpiało głód. Panowało wielkie zagęszczenie - ludzie żyli po kilka rodzin w jednym mieszkaniu. Wiele osób mieszkało w lokalach sklepowych i na strychach kamienic. Panowała epidemia tyfusu plamistego.

Gdy w nocy z 16 na 17 marca 1942 roku rozpoczęła się akcja wysiedleńcza, nikt z Żydów lubelskich nie przypuszczał, że oznacza ona natychmiastową zagładę tysięcy ludzi. Wszyscy łudzili się, że transporty jadą na Ukrainę do pracy.

Deportacje z Lublina trwały do połowy kwietnia 1942 roku. Około 26 tysięcy Żydów lubelskich zostało wywiezionych i zamordowanych w obozie w Bełżcu. Blisko 1500 osób zastrzelono na ulicach getta lub podczas masowych egzekucji. Na przykład dzieci z ochronki, a także pensjonariusze domu starców, mieszczących się w budynku przy ul. Grodzkiej zostali rozstrzelani na Tatarach. Wraz z dziećmi, w ostatnią drogę poszły także ich trzy wychowawczynie. W masowej egzekucji zginęli także pacjenci Szpitala Żydowskiego przy ul. Lubartowskiej (dzisiaj stary budynek szpitala ginekologiczno-położniczego) oraz szpitala epidemicznego. Chorych wraz z częścią personelu obydwu szpitali Niemcy wywieźli do lasu koło wsi Niemce i tam rozstrzelali.

Początkowo "akcje" odbywały się nocami. Od końca marca selekcje przeprowadzano także w dzień. Jednym z takich miejsc selekcyjnych był Plac Po Farze. Dla tych Żydów, których uznano za niezbędnych do pracy, 1 kwietnia 1942 r. Niemcy wprowadzili specjalne dowody - tzw. J-Ausweisy. Przyznano ich nieco ponad 4 tysiące. Często okazywało się, że otrzymywała go jedna osoba z całej rodziny. Ci, którzy nie posiadali J-Ausweisów podlegali natychmiastowej deportacji, która oznaczała śmierć w obozie zagłady. Dlatego ludzie starali się ukrywać. Kryjówki budowano w piwnicach domów oraz w samych mieszkaniach. Pozostający jeszcze w getcie nadal nie wierzyli, że większość tych, którzy wysłano w zatłoczonych wagonach, kierowana jest do komór gazowych w Bełżcu. Nawet, gdy w Lublinie pojawili się pierwsi uciekinierzy z tego obozu, w tym 21-letni Eliasz Szmirer, syn znanego kupca, który opowiedział, co stało się z Żydami lubelskimi w Bełżcu, nikt im nie wierzył.

 


do wykazu tekstów

szukaj ksi±żki/artykułu/autora 
 

 

Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin

powered by prot hosting serwery

Wspłpraca: