Między lumen a lux O książce „Patrzeć w promień od ziemi odbity”. Wizualność w poezji Czesława Miłosza Krisa Van Heuckeloma*
Kris Van Heuckelom (ur. w 1976 r.) należy do najmłodszego pokolenia badaczy literatury polskiej. Ten trzydziestoletni Belg, slawista z Katholieke Universiteit Leuven, patrzy na literaturę i kulturę polską niejako z zewnątrz, żyjąc na co dzień poza jej kontekstem. Z jednej strony może się to wydawać przeszkodą, lecz z drugiej, owo spojrzenie – bez obciążeń narodowych, nie obarczone bagażem wewnętrznych sporów – pozostaje atutem. Van Heuckelom opisuje literaturę polską niezwykle profesjonalnie, stosując z dużą zręcznością instrumentarium zarówno literaturoznawcze, jak i filozoficzno- teologiczne. Swoją pierwszą książkę380, będącą rozprawą doktorską, poświęcił poezji Czesława Miłosza, równocześnie: wielkiego Polaka, Europejczyka i obywatela świata, żyjącego (podobnie jak badacz jego spuścizny) przez większość swego życia poza kontekstem polskiej kultury krajowej. Van Heuckelom przywołuje teksty literackie z różnych faz twórczości poety, przyglądając się właściwie jednemu motywowi – światłu, oraz problematyce postrzegania wzrokowego rzeczywistości, funkcjonujących, o czym można się przekonać po lekturze monografii, jako swoiste klucze do całego Miłoszowskiego świata.
Autor wychodzi w swej rozprawie – za Martinem Jayem i Hansem Jonasem – od kilku ważnych źródeł wizualności w kulturze śródziemnomorskiej: tradycji arystotelesowskiej (patrzenie „okiem fizycznym”) i tradycji platońskiej (patrzenie „okiem duszy”). W pierwszym, jak pisze autor, najważniejsze staje się lux – „naturalne zjawisko, zmysłowo postrzegalne światło”, w tym drugim: lumen – „światło duchowe, o silnych nieraz konotacjach mistyczno-religijnych lub intelektualnych” (s. 13).
Rozróżnienie lux i lumen implikuje więc dualistyczne ujęcie pojęcia światła, przynajmniej w historii kultury zachodniej. „Motyw światła i doświadczenie wizualne pełnią także zasadniczą rolę w wyrażaniu przez Miłosza jego koncepcji poezji. „«Patrzenie»” na świat i jego opis w „«świetle»” są według niego głównymi obowiązkami poety. (s. 13) Przekonanie to, które badacz ogłasza jako główną tezę swej rozprawy, ma swoje głębokie podstawy epistemologiczne. Jak pisał bowiem w monografii Moment wieczny przytaczany przez autora inny badacz poezji Miłosza Aleksander Fiut, „fundamentem poezji Miłosza jest niezłomna wiara, że świat istnieje niezależnie od najbardziej nawet subtelnych i wyrafinowanych spekulacji intelektu czy igraszek wyobraźni. O tym, że istnieje – świadczy bezpośrednio pięć zmysłów” (s. 21). Lecz dla Miłosza istnieć to nie tyle percypować, lecz (za Georgem Berkeleyem) samemu stawać się przedmiotem percepcji (esse est percipi – łac. ‘istnieć oznacza być postrzeganym’) i to nie przez byle kogo, lecz przez samego Boga, bo rzeczywistość tworzy percepcja Boska. Przekonanie to najsilniej uzewnętrznia się w wierszu Esse, choć podmiot jego licznych utworów ma w sobie zawarte to najgłębsze pragnienie stanowienia rzeczywistości poprzez jej postrzeganie, przede wszystkim wizualne. Chwilami nabiera ono wymiaru – zdaniem Van Heuckeloma – niemalże erotycznego pożądania, a „wypływa z miłości do tego, czego doświadczają zmysły, jego inspiracją jest Eros” (s. 24).
„Poeta jest więc dla Miłosza przede wszystkim «kimś, kto widzi»” (s. 25). Stąd też w poezji tego twórcy, jak słusznie stwierdza autor omawianej monografii, „malarstwo stanowi bardzo ważny punkt odniesienia” jednakże nie „w zakresie tematyki, ale metody artystycznej przedstawiania rzeczywistości”. Van Heuckelom określa tę strategię – za Adamem Mickiewiczem i samym autorem liryku Gdzie słońce wschodzi i kędy zapada – metodą „widzę i opisuję”, cytując przy tym Elżbietę Kiślak, która nazywa Miłosza „poetą oka” (s. 27). Przywołuje także Jana Błońskiego, który widzi w artyście kogoś, kto w poezji powtarza rzeczywistość, by w ten sposób „umacniać świat w bycie” (s. 28). Oczywiście widzenie to zarówno w ujęciu Błońskiego, Kiślak, jak i Van Heuckeloma nie tylko odnosi się do płytko pojętej teorii mimesis, lecz także ma swoje reperkusje w pamięci, wyobraźni czy świecie doznań wewnętrznych artysty – widzieć znaczy także posiadać wgląd w transcendencję.
______________ * Pierwodruk: „Teksty Drugie” 2006, nr 3, s. 176-181. 380 VAN HEUCKELOM K.: „Patrzeć w promień od ziemi odbity”. Wizualność w poezji Czesława Miłosza. Warszawa, Instytut Badań Literackich PAN Wydawnictwo, 2004, 225 s. |