UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to). Więcej informacji znajdziesz tutaj.
TEATRNN.PL              Zapraszamy na nową stronę Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN" pod adresem: teatrnn.pl!   
TNN.PL > Pamięć Miejsca  > Wielokulturowość > Brama Pamięci - lubelscy Żydzi > Zagłada lubelskich Żydów
Obóz zagłady w Bełżcu

 Teren byłego obozu zagłady w Bełżcu, Fot. J. Zętar, 2007.Obóz zagłady w Bełżcu został zlokalizowany na styku trzech dystryktów: lubelskiego, krakowskiego oraz Galicja przy trasie kolejowej łączącej Lublin ze Lwowem. W niedużej odległości od Bełżca znajdowała się Rawa Ruska, która stanowiła ważny węzeł komunikacyjny. Naziści szacowali, iż teren tych trzech dystryktów zamieszkuje co najmniej 1 mln Żydów.
 

Powstanie obozu
Trudno jest ustalić przyczynę dla której obóz został usytuowany w bliskiej odległości od zabudowań mieszkalnych. Mimo prób maskowania przeznaczenia obozu, miejscowa ludność była całkowicie świadoma dramatu jaki w nim się rozgrywa.

Najprawdopodobniej decyzja o budowie obozu  zapadła na przełomie września i października 1941 r., co było związane z decyzją o eksterminacji Żydów zamieszkujących Generalne Gubernatorstwo (GG). Budowę obozu rozpoczęto w dniu 1 listopada 1941r., a pierwszymi osobami, które do tego wykorzystano  byli robotnicy polscy z pobliskiej wsi oraz Hiwis. Plany obozu zagłady opracował Centralny Zarząd Budowlany SS i Policji w Lublinie, a prace nadzorował SS-Haupsturmführer Richard Tomalla.

Topografia obozu
Plan budynku z komorami gazowymi w obozie zagłady w Bełżcu, 1943.Obóz został podzielny na dwie części: dolną i górną, które były od siebie oddzielone drutem kolczastym z wplecionymi gałęziami, które ograniczały widoczność. W części dolnej zlokalizowano rampę, na której przyjmowano transporty (bocznica kolejowa) oraz główną bramę wjazdową. W obozie dolnym zlokalizowano również baraki dla strażników ukraińskich (tzw.wachmanów). W tej części odbywał się proces przyjmowania transportów oraz ich rozładunek.
Część górna była miejscem eksterminacji. To tu zostały zlokalizowane baraki rozbieralni, fryzjerni, komór gazowych oraz masowe groby. Poza terenem obozu, od strony północnej, znajdowały się magazyny zrabowanego mienia (w starej lokomotywowni) oraz administracja i koszary SS. Ulokowano je w dwóch murowanych budynkach przejętych od Dyrekcji Niemieckich Kolei Wschodnich (GEDOB), naprzeciwko stacji kolejowej.
 
Powierzchnia obozu zagłady w Bełżcu liczyła zaledwie 7,3 ha. Od strony zachodniej ograniczony był linią kolejową, od wschodniej urwiskiem oraz zadrzewioną skarpą, od południa lasem, zaś po stronie północnej granicę obozu wyznaczał zbudowany w 1940 r. rów przeciwczołgowy. Całość obozu otoczona była drutem kolczastym, w który wplecione były gałęzie, w celu jego zamaskowania.
 
 
 
 
 
 
Deportacje
Deportacje do obozów zagłady były możliwe dzięki udostępnieniu przez kolej niemiecką (GEDOB) taboru kolejowego. Były one traktowane jak transporty wojskowe. Zgodnie z porozumieniem zawartym między GEDOB i Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), RSHA zobowiązał się do pokrycia kosztów transportu do obozów zagłady (Bełżec, Sobibór, Treblinka). Zgodnie z cennikiem ustalonym przez GEDOB, dzieci do 4 roku życia były zwolnione  z opłat, powyżej 4 roku życia opłata wynosiła połowę stawki jaką odprowadzano za osoby dorosłe. Wszelkie należności były regulowane z konta ?Akcji Reinhard?, na którym władze SS deponowały zrabowane Żydom pieniądze.
 
Pierwsze transporty
W okresie doświadczalnym (listopad 1941 ? marzec 1942), kiedy obóz był w fazie budowy, władze prowadziły eksperymenty z komorami gazowymi. Zamordowano wówczas grupę 150 Żydów z Lubyczy Królewskiej. Były to pierwsze ofiary obozu w Bełżcu.
Systematycznie transporty do Bełżca zaczęły napływać od 17 marca 1942 r. Wiązało się to z rozpoczęciem ?Akcji Reinhard?. Pierwsze transporty przybyły tego samego dnia z Lublina oraz Lwowa, w sumie ok. 3 tys. Żydów. Zgodnie z wytycznymi Hermanna Höflego z 15 marca obóz w Bełżcu mógł przyjmować dziennie 4 ? 5 transportów po 1000 Żydów. Do końca marca transporty średnio liczyły ok. 1,5 tys. Żydów. Ich pojemność zwiększyła się w kolejnym okresie do 2 ? 3 tys. Żydów, a czasami zdarzały się większe.
 
Transporty z dystryktów lubelskiego oraz Galicja
Wysiedlani Żydzi na ulicy Św. Mikołaja, 1942.Od połowy marca do połowy kwietnia kierowano do Bełżca głównie transporty z południowo-wschodniej części dystryktu lubelskiego oraz niektórych powiatów dystryktu Galicja. Na tym etapie likwidacji uległo getto w Lublinie, będące największym w regionie. Do połowy kwietnia zdecydowana większość Żydów lubelskich zginęła w komorach gazowych Bełżca.

Deportacje swoim zasięgiem objęły również wiele pomniejszych miejscowości, szczególnie tych, które znajdowały się na trasie linii kolejowej łączącej Lublin z Bełżcem, a które były wykorzystywane przez nazistów jako getta tranzytowe.

?Przesiedlenia? objęły w pierwszej kolejności polskich Żydów z gett tranzytowych, co miało na celu stworzenie w nich miejsc dla deportowanych Żydów z Protektoratu Czech i Moraw, Słowacji, Niemiec oraz Austrii.

W przypadku dystryktu Galicja deportacje w pierwszej fazie objęły swoim zasięgiem głównie osoby starsze, schorowane, bezrobotne oraz dzieci, a więc tzw. ?element nieproduktywny?.

Po miesięcznej przerwie (przełom kwietnia i maja 1942) deportacje zostały wznowione. Kierowano wówczas do Bełżca transporty z południowych powiatów dystryktu lubelskiego oraz niektórych miast dystryktu krakowskiego (Kraków, Tarnów, Dąbrowa Tarnowska).

Obóz ponownie został zamknięty w połowie czerwca 1942 r. i stan taki utrzymał się do połowy lipca. Było to związane  z przebudową komór gazowych.
 
Lato 1942 - nasilenie deportacji
Teren byłego obozu zagłady w Treblince, Fot. J. Zętar, 2007.W okresie od lata do jesieni 1942 r. do Bełżca przybyło najwięcej transportów. Wiązało się to bezpośrednio z rozkazem Himmlera, aby zakończyć likwidację skupisk ludności żydowskiej w GG do 31 grudnia 1942 r. W tym okresie obóz przyjmował transporty głównie z dystryktów krakowskiego, Galicja oraz gett szczątkowych w południowej części dystryktu lubelskiego. Najliczniejsze transporty przybyły w miesiącach sierpień ? wrzesień. Dla przykładu w dniach 15 ? 30 sierpnia we Lwowie przeprowadzono ?Wielką Akcję?, podczas której każdego dnia do Bełżca przywożono 4,5 ? 5 tys. Żydów, zaś bilans całej akcji zamknął się w ok. 50 tys. ofiar. Innym przykładem jest transport z 10 września, w którym do Bełżca dotarli Żydzi z miejscowości Kołomyja, Kutów, Kosów, Śniatyń, Horodenka oraz Zabłotów - wszystkie w dystrykcie Galicja. Transport ten liczył 8205 Żydów. Dokładna liczba jest znana z zachowanego raportu oficera niemieckiej policji, który opisuje w nim również warunki w jakich przebiegał transport: Należy pamiętać o nieznośnym upale, jaki panował w tamtym okresie, i zmęczeniu Żydów w skutek wyczerpanego marszu oraz wielodniowego oczekiwania. W tym czasie uwięzieni nie otrzymywali żadnych solidnych posiłków. Wagony były nadmiernie zatłoczone ? do jednego trafiało od 180 do 200 Żydów. Musiało to wpłynąć katastrofalnie na warunki transportu. [...] Zważywszy na opisane powyżej uciążliwości, jakich doświadczyli Żydzi, czyli upał, nadmierne przeładowanie większości wagonów, więźniowie bez przerwy ponawiali próby ucieczki. [...] W nocy nie udawało się zapobiegać próbom wydostawania się ludzi z wagonów, ciemności uniemożliwiały też skuteczne otwieranie ognia do uciekających więźniów. We wszystkich wagonach Żydzi rozebrali się do naga z powodu gorąca [1]. Ze względu na warunki panujące w wagonach wiele osób zmarło jeszcze podczas podróży.

Zdecydowana większość Żydów została przetransportowana do Bełżca drogą kolejową, lecz zdarzały się przypadki, gdy ofiary dostarczano na furmankach lub ciężarówkami, a niekiedy pędząc piechotą. Taką metodę stosowano wobec Żydów zamieszkujących miejscowości w pobliżu obozu.

Do ostatniej chwili Żydzi łudzili się, iż jadą do obozu pracy, w którym zostaną przydzielone im zadania. Mogli zabrać ze sobą bagaż, którego waga nie mogła przekroczyć 20 kg oraz określoną sumę gotówki.

Do obozu zagłady w Bełżcu nie docierały bezpośrednie transporty z zagranicy. Żydzi zagraniczni, którzy zginęli w tym obozie ? głównie byli to Żydzi niemieccy, słowaccy, czescy oraz austriaccy ? w pierwszej kolejności byli deportowani do gett tranzytowych, a z nich do Bełżca. Zdarzały się również przypadki, iż Żydzi niemieccy i austriaccy trafiali do Bełżca w transportach kierowanych z dystryktu krakowskiego.
 
Mechanizm zagłady
Procedura przyjęcia na terenie obozu została opracowana przez komendanta obozu Christiana Wirtha. Konieczne było utrzymanie w całkowitej tajemnicy funkcji, jaką miał spełniać obóz.

Wartownicy ukraińscy z formacji pomocniczej, 1943.Po przybyciu transportu na stacje w Bełżcu następował podział składu kolejowego, gdyż jednorazowo wtoczonych na rampę mogło być nie więcej niż 20 wagonów. Następowała także zmiana maszynistów z polskich na niemieckich. Po wjeździe Żydzi którzy byli zatrudnieni w części dolnej obozu wraz z SS-manami i wachmanami ukraińskimi uczestniczyli w rozładunku, który odbywał się bardzo szybko i w brutalny sposób. Szybki rozładunek wynikał z chęci ograniczenia do minimum możliwości ewentualnego oporu wśród ofiar, jak również musiała być utrzymana dzienna przepustowość.

Dokonywano wstępnej selekcji. Osoby starsze, chore oraz dzieci były prowadzone nad jeden z masowych grobów, w którym musiały położyć się twarzą do ziemi, a SS-mani (Fritz Jirmmann, Werner Dubois, Heinrich Gley, Reinhold Feix oraz Robert Jührs) dokonywali egzekucji strzałem w tył głowy. Miejsce to powszechnie było nazywane ?lazaretem?.

Do pozostałych Żydów przemawiał SS-man z załogi obozowej. Początkowo ten ?zaszczyt? wykonywał Christian Wirth, w późniejszym okresie Fritz Jirmmann. Potwierdzają to wspomnienia Rudolfa Redera: Zawsze przemawiał obłudnie Irrman [powinno być Jirmmann - J.CH.] i zawsze to samo. Zawsze ludzie cieszyli się w tej chwili, widziałem tę samą iskrę nadziei w oczach ludzi. Nadzieję, że idą do pracy  [2].

?Przedsionek śmierci?
 Tablica do baraku przebieralni obozu w Bełżcu, 1943. Na placu sąsiadującym z rampą personel SS rozdzielał Żydów na grupy kobiet i dzieci oraz mężczyzn. Znajdowała się tam również tabliczka, z której wynikało, iż na placu należało rozebrać się, pozostawić cały swój dobytek z wyłączeniem rzeczy wartościowych, dokumentów oraz butów, gdyż te rzeczy trzeba było oddać przed wejściem do ?łaźni? w specjalnym okienku. Ofiary dostawały w zamian numerek. Jako pierwsi do komór gazowych byli prowadzeni mężczyźni, co miało zminimalizować ewentualny opór. Zanim kobiety trafiły do komór gazowych więźniowie z ?komanda fryzjerów? strzygli je. Ofiary były gnane do komór gazowych przez tzw. ?śluzę? pod licznymi razami zadawanymi przez Hiwis oraz SS-manów. Mimo brutalnego traktowania, do samego końca ofiary były oszukiwane.
 
Drzwi otwierały się na zewnątrz, co ułatwiało opróżnianie komór gazowych. Tuż przed wejściem do budynku z komorami gazowymi jeden z SS-manów oświadczał, iż: Nie stanie się wam nic złego! Musicie tylko głęboko oddychać w tych izbach, to rozszerza płuca. Ta inhalacja jest konieczna przeciw chorobom i epidemiom?, a na pytanie jaka czeka ich przyszłość padała odpowiedź: ?Naturalnie, mężczyźni muszą pracować, budować domy i szosy, ale kobiety niepotrzebują pracować. Tylko, jeżeli chcą, mogą pomagać w przedsiębiorstwie lub kuchni [3].
 
Bad und Inhalationsräume
Komory gazowe, które funkcjonowały do połowy czerwca 1942 r. były dość prymitywne, ulokowane  w drewnianym domku. Jednorazowo zamordować można było w nich ok. 450 ? 480 osób. Od połowy lipca funkcjonował nowy, murowany budynek komór gazowych z sześcioma pomieszczeniami,których pojemność zamykała się w granicach 4 tys. osób. Usytuowano je w odległości 100 ? 150 m od rozbieralni. Budynek z komorami gazowymi połączony był z rozbieralnią tzw. ?śluzą?. Wygląd murowanych komór gazowych opisał w swoich wspomnieniach Rudolf Reder: Budynek, w którym mieściły się komory był niewysoki, długi i szeroki, z szarego betonu, miał płaski dach kryty papą, a nad nim jeszcze jeden dach z siatki, pokryty zielenią. Z podwórka prowadziły do niego trzy schodki, szerokie na jeden metr, bez poręczy. Z frontu budynku zamieszczony był duży wazon z różnokolorowymi kwiatami. Na ścianie wypisano czytelnie i wyraźnie: ?Bad und Inhalationsräume? (Łaźnia i pomieszczenia inhalacyjne). [?] Komory były zupełnie ciemne, bez okien i całkiem puste. W każdej komorze widoczny był okrągły otwór, wielkości kontaktu elektrycznego. Ściany i podłogi komory były z betonu. I korytarz, i komory były niższe niż normalne pokoje, miały nie więcej niż dwa metry wysokości. Na przeciwległej ścianie każdej komory były drzwi również do przesuwania, szerokie na dwa metry, którymi wyrzucano po uduszeniu zwłoki ludzi  [4]. W procesie mordowania stosowano tlenek węgla, a całość trwała 20 ? 30 min.
Opróżnianiem i sprzątaniem komór gazowych zajmowali się wyselekcjonowani Żydzi z tzw.?komanda śmierci?.
 
Całość procesu mordowania od momentu przyjęcia transportu na rampie do opróżnienia komór gazowych trwało nie dłużej jak 2 ? 3 godziny. Eksterminacji dokonywano jedynie w dzień, a transporty które przybywały w godzinach wieczornych obsługiwano następnego dnia.
 
Palenie ciał
Kości i rzeczy osobiste ofiar obozu zagłady w Bełżcu, 1943.W początkowym okresie funkcjonowania obozu w Bełżcu ciała były wywożone do masowych grobów za pomocą kolejki wąskotorowej, której linia była doprowadzona do budynku z komorami gazowymi. W późniejszym okresie ciała ciągnęli więźniowie z ?komanda śmierci? przy pomocy skórzanych pasków. Przed wrzuceniem ciał do masowych grobów ?komando dentystów? wyrywało złote zęby i mostki.
Masowe groby stały się dużym problemem dla władz obozowych z powodów sanitarno-epidemiologicznych. Gdy metody stosowane w celu uniknięcia negatywnych skutków wynikających z istnienia masowych grobów (posypywanie ciał chlorkiem i zalewanie cementem) zawiodły, rozpoczęto palenie ciał. Kremacje zapoczątkowano w grudniu 1942 r., kiedy obóz w Bełżcu przestał przyjmować transporty. Więźniowie z ?komanda śmierci? rozkopywali groby (wykorzystywano również koparki), a następnie wydobyte ciała układali na rusztach. Palenie trwało do marca 1943 r. W celu maksymalnego zatarcia śladów zbrodni,władze obozowe podjęły decyzję o mieleniu kości. Dokonywano tego przy użyciu młynków do zboża. Mieszanka popiołów i kości była z powrotem wrzucana do masowych grobów.
 
Więźniowie
Każda oznaka słabości wśród Żydów zatrudnionych w obozie była karana śmiercią, a stan liczbowy komand roboczych uzupełniano Żydami z nowo przybyłych transportów. Aby uniknąć szybkiej śmierci, Żydzi zatrudnieni na terenie obozu, a szczególnie przy segregacji mienia po pomordowanych ziomkach, przywłaszczali sobie kosztowności i pieniądze, które wymieniali na jedzenie. Handel prowadzili z wachmanami ukraińskimi. Działania takie uważane były przez władze obozowe za sabotaż i karano je śmiercią.

Siłę roboczą na terenie obozu stanowili Żydzi wybrani przez personel SS podczas selekcji. Można wyróżnić grupy więźniów zatrudnione w obozie dolnym przy rozładunku transportów, segregowaniu mienia ofiar czy strzyżeniu kobiet oraz komanda pracujące w obozie górnym przy opróżnianiu komór gazowych, kopaniu masowych grobów i grzebaniu w nich ciał zamordowanych.

Mimo specyfiki obozu była także grupa więźniów, która pod nadzorem wachmanów ukraińskich opuszczała obóz. Tworzyli oni Waldkommando, a ich zadaniem było ścinanie gałęzi do maskowania obozu. Praca ?poza drutami? oraz przekupność wartowników stwarzała możliwość utrzymywania kontaktów z miejscową ludnością.

Wśród więźniów istniała hierarchia. Na najwyższym szczeblu był Lagerkapo, który nadzorował wszystkich więźniów, niżej zaś byli Oberkapowie i Unterkapowie, do których powinności należało pilnowanie poszczególnych komand. Nie jest znana dokładna liczba więźniów funkcyjnych, jak również ich nazwisk. Podczas procesów sądowych przewijało się jedynie nazwisko Lagerkapo Rosenbauma.
 
Załoga SS i Hiwis
Niemiecka załoga obozu zagłady w Bełżcu, 1943.Załoga SS jednorazowo nie przekraczała 30 osób. Personel składał się z ludzi, którzy uczestniczyli w latach 1939?1941 w akcji ?T4?, czyli w  mordowaniu osób fizycznie i psychicznie ułomnych. Każdy z funkcjonariuszy musiał wypełnić odpowiedni formularz, w którym zobowiązywał się zachować w pełnej tajemnicy zadania, jakie zostały mu powierzone ?na wschodzie?, jak również w legitymacji miał czerwony pasek, który oznaczał zwolnienie od służby frontowej. Z początkiem stycznia 1942 r. Christian Wirth pojechał w podróż służbową do Berlina. Jej celem było skompletowanie załogi SS do Bełżca. Wybrał wówczas 10 podoficerów, którzy byli zaangażowani w realizację programu ?Eutanazja? w ośrodku Bernburg.
 
Oprócz załogi SS, na terenie obozu w Bełżcu podczas pierwszych deportacji służbę wartowniczą pełniło 60 ? 70 Hiwis. Rekrutowali się oni głównie spośród jeńców armii radzieckiej, którzy zdecydowali się przejść na stronę nazistów w zamian za lepsze traktowanie. Z biegiem czasu ich liczba została zwiększona do 120 ? 130 osób. Przybyli oni z obozu szkoleniowego SS w Trawnikach.
 
Likwidacja obozu
Ostatni transport przybył do Bełżca między 7 a 11 grudnia 1942 r. z Rawy Ruskiej. Od tego momentu przystąpiono do demontażu obozu oraz zacierania śladów. Likwidację obozu rozpoczęto z początkiem marca 1943 r., a zakończono w czerwcu. Rozebrano baraki oraz instalację do gazowania, zwinięto drut kolczasty okalający teren obozu, a całą powierzchnię zalesiono. W celu zabezpieczenia przed rozkopywaniem tego terenu wybudowano gospodarstwo, w którym osiadł członek ukraińskiej załogi wartowniczej. Opuścił je w lecie 1944 r. ze względu na zbliżający się front wschodni.
 
Liczba ofiar
Według najnowszych badań liczbę ofiar obozu zagłady w Bełżcu można określić na co najmniej 430 tys. Przetrwać zagładę udało się jedynie trzem: Rudolfowi Rederowi, Chaimowi Hirszmanowi oraz Sylko Hercowi. Na terenie Bełżca nigdy nie doszło do zorganizowanego buntu.
 
 
 
Zobacz zasoby Historii Mówionej
 
Literatura

Archiwum Państwowego Muzeum na Majdanku (APMM), Oświadczenie Kurta Gersteina odnośnie obozów zagłady: Bełżec, Sobibór, Treblinka, Majdanek, Chełmno ? 1945, kserok. 1992.

Berenstein T., Rutkowski A., Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1957.
 
Heberer P., Ciągłoć eksterminacji. Sprawcy ?T4? i ?akcji Reinhardt?, [w:] Libionka D. (red.) Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Warszawa 2004.

Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin ? Bełżec 2005.

Marszałek J., System obozów śmierci w Generalnym Gubernatorstwie i jego funkcje (1942? 1943), ?Zeszyty Majdanka?, t. XVII (1996).

Reder R., Bełżec, Kraków 1999.

Tregenza M., Bełżec ? okres eksperymentalny. Listopad 1941 ? kwiecień 1942, ?Zeszyty Majdanka?, t. XXI (2001).
 
Tregenza M., Christian Wirth a pierwsza faza ?Akcji reinhardt?, ?ZeszytyMajdanka?, t. XIV (1992).

Przypisy
[1] Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin ? Bełżec, 2005, s. 27.
[2] Reder R., Bełżec, Kraków 1999, s. 52? 53.
[3] Archiwum Państwowego Muzeum na Majdanku (APMM), Oświadczenie Kurta Gersteina odnośnie obozów zagłady: Bełżec, Sobibór, Treblinka, Majdanek, Chełmno ? 1945, kserok. 1992, s. 8.
[4] Reder R., Bełżec, Kraków 1999, s. 49 ? 51. 
 
 
 Opracował Jakub Chmielewski
 

 

 



Sprawiedliwi wśród Narodów Świata, Majdanek - eksterminacja ludności żydowskiej w Lublinie, Kalendarium Zagłady lubelskich Żydów, "Akcja Reinhard" w Lublinie - Likwidacja getta na Podzamczu, Lubelski Plac Śmierci, Getta w Lublinie, Majdanek - hitlerowski obóz koncentracyjny w Lublinie, Ochronka żydowska (sierociniec) - Grodzka 11, Lublin, Ludzie aparatu nazistowskiego w Lublinie, Judenrat w Lublinie, Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej w Lublinie, "Akcja Dożynki" w Lublinie - 3 listopada 1943 , Oddziały Wartownicze Dowódcy Policji i SS na Dystrykt Lubelski, Obozy pracy w dystrykcie lubelskim, Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, Obóz zagłady w Bełżcu, Obóz zagłady w Sobiborze, Grabież mienia Żydów lubelskich podczas ?Akcji Reinhard?, Bibliografia - Zagłada lubelskich Żydów, Koleje i deportacje , Komory gazowe w czasie II wojny światowej i "Akcji Reinhard",

-->

Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin

powered by prot hosting serwery

Wspłpraca: